podgląd wydruku drukuj

Agnieszka Czyżewska-Jacquemet zrobiła najlepszy reportaż radiowy


(fot. Piotr Król/Press)

Za najlepszy Reportaż radiowy w konkursie Grand Press uznano reportaż ”Gówniany interes” Agniewski Czyżewskiej-Jacquemet (Polskie Radio Lublin) o tym, jak Unia Europejska pogorszyła interesy właścicieli szaletów miejskich, a ZUS potrafi ich tylko dobić.

Pozostałe nominacje w kategorii Reportaż radiowy:

„Leon i Czesio. Żyd i Polak w jednym stali domu. 70 lat później” – reportaż Romana Adamskiego (Polskie Radio Rzeszów) o polskiej rodzinie Półzięciów, którzy w czasie wojny przez ponad dwa lata ukrywali w swoim domu pięcioro Żydów.

„Między prawdą a prawdą” – reportaż Patrycji Gruszyńskiej-Ruman i Waldemara Kasperczaka (wyemitowany w Programie I Polskiego Radia) opowiadający o tym, że Wojciech Sumliński od lat uważa Waldemara Chrostowskiego, kierowcę księdza Popiełuszki, za współpracownika SB. Chrostowskiego bronią nieliczni przyjaciele, a on sam się bronić już nie zamierza.

„Margita” – reportaż Mariusza Kamińskiego (Polskie Radio Lublin), historia uratowania słowackiej Żydówki, która przeżyła dwa lata ukryta w jamie pod psią budą w gospodarstwie państwa Sadurskich.

„Chodźcie, złapali wiedźmę!” – reportaż Pawła Drozda (Program III Polskiego Radia) o chrześcijanach z Papui Nowej Gwinei, którzy łączą swą wiarę z magią, poligamią i polowaniem na czarownice.

 


Opowieść o ludziach, którzy nie zdążyli na pociąg zmian

Rozmowa z Agnieszką Czyżewską-Jacquemet (Polskie Radio Lublin) - nagrodzoną Grand Press 2015 w kategorii Reportaż radiowy

Pani materiał „Gówniany interes” opowiada o biznesie jakim jest szalet miejski. Dlaczego sięgnęła Pani po ten temat?

Zaczęło się banalnie od odwiedzenia szaletu w Białej Podlaskiej. Okazało się, że historia pana, który pracuje tam od 25 lat, jest historią całej wolnej Polski. To bohater, który pięknie opowiada i jest bardzo szczery. Dzięki temu cała transformacja ustrojowa czy wejście Polski do Unii Europejskiej nabiera ludzkiego wymiaru. Opowieść zwykłego człowieka niesie w sobie świeżość. Siłą radia są emocje, a reportaż radiowy to teatr wyobraźni.

Co było najtrudniejsze?

Nie zepsuć. Dla mnie za tym słowem kryje się cały warsztat pracy radiowca, oparty na ulotnym materiale, jakim jest dźwięk. Zadaniem reportażysty jest tak pokazać dramaturgię, by historia trafiła do słuchacza. Za tym stoją długie godziny montażu i realizacji. Materiał powstał według starej  lubelskiej szkoły reportażu, która wykształciła się w Polskim Radiu Lublin w latach 60-tych. Staramy się nasze reportaże komponować tak jak utwór muzyczny, ze słów, efektów, muzyki, ciszy.

Co ponadczasowego jest w tej historii?

Kluczem do atmosfery tego reportażu jest relacja między panem Andrzejem i panią Magdą. To jest udane małżeństwo, które się wspiera. Sam tytuł reportażu nie jest jednoznaczny, oni sami tak nazywają swój szalet – gówniany interes, który przyjdzie zamknąć, ale dobrze, że mamy jeszcze siebie. To jest opowieść o ludziach, którzy nie zdążyli na pociąg zmian. Ten szalet to jest zakątek, w którym czas się zatrzymał.

Rozmawiała Aleksandra Ptak

Kulczyk Investments Grupa Żywiec Grupa LUX MED MoneyGram Polska Google Nest Bank KGHM POLIN Samsung
© 2007 Grand Press. All Rights Reserved. Projekt i wykonanie: performer.pl